niedziela, 16 grudnia 2012

Cały dzień padał deszcz. Teraz o 1.19 jest + 4 stopnie. Nad miastem wisi jesienna mgła, wszak jeszcze jest jesień. A za tydzień Święta Bożego Narodzenia. Rano pewnie bez łyżew nie będzie sensu wyjść z domu.

Armagedon

Niektórzy producenci potrafią wyczuć koniunkturę. W pewnym bydgoskim sklepie pojawiło się piwo akurat na zapowiadany 21.12.2012 koniec świata.


Pomimo tego, że nie lubię piwa kupiłem je. Otworzę butelkę 21.12.2012 o godzinie 21.12. 

piątek, 14 grudnia 2012

Nadal tkwię w marazmie. Może najbliższe dni coś zmienią w tej materii. Pogoda za oknem także nie wpływa dodatnio na przełamanie tej zapaści twórczej. Jedynym pozytywem jest fakt dorobienia się czytnika e-booków. Mogę wreszcie nadgonić ogromne zaległości w interesujących mnie lekturach.